Jaki jesteś dzisiaj rybnicki baskecie

Felieton „Zygi”

„Jaki jesteś dzisiaj rybnicki baskecie”

Jako „ojciec rybnickiej koszykówki” czuję się zobowiązany do dokonania okresowych ocen stanu organizacyjno – szkoleniowego rybnickiego basketu zwłaszcza, że nadal staram się swoją skromna cegiełkę do budowy koszykówki dołożyć (mam na myśli organizację „Rybnickiej Basketmani”). Niedługo mina 3 lata kiedy stery kierowania klubem wzięła grupa w składzie: Łukasz Szymik, Piotr Majza, Janusz Szymura i Adrian Fojcik. Okres ich działalności określam zdecydowanie pozytywnie zaś ukoronowaniem jest powrót naszego zespołu seniorów do rozgrywek II Ligi. Bardzo dobrze z roli trenera I zespołu i juniorów wywiązuje się Łukasz Szymik, który jest jednym z najzdolniejszych trenerów młodego pokolenia na Śląsku. Jego współpraca z tak znakomitym trenerem jakim jest Darek Szczebioł przyniosła znakomite rezultaty zwłaszcza w zakresie taktyki obrony i ataku. W dalszym ciągu nasze zespoły dziecięco – młodzieżowe, które prowadzą trenerzy Grzegorz Adamczyk, Stanisław Grabiec i Kuba Krakowczyk, należą do ścisłej czołówki województwa. Są również wyróżnieni przez Zarząd Śl. Związku Koszykówki który powierza im prowadzenie kadr makroregionu (obecnie Kuba Krakowczyk jest I trenerem Kadry Śląska rocznik 2003).       Dzięki aktywności Iwony i Łukasza Szymik oraz Piotra Majzy utworzono ośrodki szkoleniowe przy SP-2 i Gimnazjum nr 1 (SMOK przy SP-2 i GOSM przy Gimnazjum). W tym miejscu chciałem podziękować prof. Kazikowi Mikołajcowi Dyrektorowi Sportowemu PZKosz, który bardzo aktywnie pomaga w rozwoju rybnickiej koszykówki. Od 1.09.2016r. w Gimnazjum nr 1 rusza szkolenie w ramach „Szkoły Mistrzostwa Sportowego”, która została utworzona przy wydatnej pomocy Prezydenta Miasta za co również chciałem serdecznie panom Prezydentom Masłowskiemu i Świerkoszowi podziękować. Tak więc obecny stan męskiej koszykówki, zwłaszcza w sferze szkoleniowej, może napawać optymizmem. Nie byłbym jednak Andrzejem Zygmuntem gdybym nie podzielił się z kilkoma obawami czy wątpliwościami:

- Na pewno utrzymaniu zespołu w II Lidze nie będzie łatwe i drużyna na gwałt potrzebuje wzmocnień, szczególnie na pozycji tzw. „jedynki”. Wymagać to będzie jednak dodatkowych środków finansowych, o które obecnie bardzo trudno. W tym miejscu uważam, że Zarząd Klubu winien być wzmocniony o operatywnego biznesmena oraz przedstawiciela rodziców. Uważam, że trenerzy nie w pełni wykorzystują oręż jakim jest właściwa współpraca  z rodzicami. Jak na razie współpraca sprowadza się głównie do pomocy rodziców w organizacji wyjazdów na turnieje (wiedzie w tym prym trener Grabiec).

- Do rozważenia przez Zarząd Klubu pozostaje również sprawa udzielania zwolnień młodych wychowanków do innych klubów. W ostatnich latach straciliśmy w ten sposób kilku zawodników: Szymon Kukuczka, Mateusz Koch, Kuba Stróżczyk, Michał Drybański    (rocznik 1999), Dawid Pachowicz (2002), Maciej Stachowicz (2000), Maciek Krakowczyk (1996). Przepisy PZKosz niestety pozwalają na zmianę barw klubowych zaś macierzysty klub za wychowanka otrzymuje przysłowiowe grosze. Na pewno większość z tych chłopców może wrócić do Rybnika, lecz sprawa jest co najmniej dyskusyjna. Uważam, że Zarząd MKKS musi zawierać kontrakty z rodzicami najzdolniejszych chłopców już po 12 roku życia.

- Dużą pomocą w naborze do szkolenia klubowego służy program „Rybnicka Basketmania” oraz klasy sportowe w SP-2 i SP-5. W „Rybnickiej Basketmani” bierze  udział 12 szkół, których nauczyciele wf na turnieje przyprowadzają najzdolniejsze dzieci (dziewczynki i chłopcy) z klas I – IV. Trenerzy klubowi Adamczyk, Grabiec, Krakowczyk mają znakomitą okazję do obserwacji najzdolniejszych i zaproponowanie zajęć w klubie. Obecnie w Rybniku jest olbrzymia konkurencja, bowiem uzdolnionych jednostek szukają siatkarze, piłkarze, dżudocy, szermierze, lekkoatleci. Tak więc poszukiwanie i nabór dzieci o wybitnych uzdolnieniach i warunkach fizycznych jest fundamentalne dla klas mistrzostwa sportowego.

- Od lat w Rybniku dobrze funkcjonują rozgrywki amatorów w koszykówce. Obecnie odpowiada za to bardzo dobry organizator jakim jest Ksawery Fojcik. Brakuje im jednak większej reklamy zajęć amatorskich grup, które spotykają się w szkolnych salach. Szkolimy w Rybniku setki koszykarzy i na pewno część z nich już w wieku dojrzałym poszłaby na salę pobiegać za piłką. Doskonale z tym radzi sobie siatkówka, gdzie pracujący w Wydziale Edukacji kol. T.Bonk orientuje się jakie sale są do wynajęcia. Uważam, że na stronie internetowej MKKS czy RALK winien się ukazać wykaz miejsc i godzin w których spotykają się koszykarscy „oldboje”. Moim zdaniem jest to bardzo istotna sprawa dla rybnickiej koszykówki. Również RALK w przeszłości był dzieckiem MKKS-u i winien wrócić do macierzy zaś K.Fojcik z powodzeniem winien działać w Zarządzie MKKS. W tym miejscu Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników RALK wśród których jest bardzo dużo moich wychowanków.

                                                                                                 Andrzej Zygmunt